Ciecholub. Świątynia pod wiatę
Ucichły urzędnicze spory, które doprowadziły do zawalenia się zabytkowego poewangeelickiego kościółka w Ciecholubiu. Datowanym na 1764 r. obiektem zaopiekowali się specjaliści z wynajętej przez kępicki samorząd firmy ?Zagroda? ze Smołdzińskiego Lasu. Rozbiorą drewnianą konstrukcję świątyni na części. Ponumerowane belki, cegły i kamienie trafią pod wiatę przy Zespole Szkół Leśnych w Warcinie. Tam poczekają, aż znajdą się pieniądze na rekonstrukcję kościółka. - Firma ma zezwolenie konserwatora na prowadzenie prac - zaznacza Piotr Mazur, burmistrz Kępic. - Z budżetu gminy wygospodarowaliśmy 15 tys. zł. 2 000 euro przysłali z Niemiec członkowie stowarzyszenia byłych mieszkańców powiatu miasteckiego, tysiąc zł dołożyło starostwo, a szkoła z Warcina udostępni za darmo miejsce do składowania elementów świątyni.